Praca przy koncertach to nie glamour i nie backstage party. To fizyczna robota, zmienne godziny i dużo noszenia. Ale też adrenalina, fajne eventy i poczucie, że budujesz coś wielkiego. Oto jak to naprawdę wygląda.
Bez ściemy — plusy, minusy i realia pracy za sceną.
Dzień zaczyna się wcześnie — zbiórka o 6:00 lub 7:00 pod areną albo na terenie festiwalu. Dostajesz przydział do działu (dźwięk, światło, wideo, site). Przez kilka godzin montujesz — nosisz case’y, rozkładasz kable, budujesz konstrukcje.
Po load in zwykle jest przerwa. Show trwa wieczorem. Po koncercie ruszasz na load out — demontaż, często do 2:00–4:00 w nocy. Pakujesz wszystko z powrotem na tiry.
Całość może trwać od 8 do 16 godzin. Zależy od skali produkcji.


Jeśli szukasz ciepłego biurka i grafiku 9-17, to nie jest praca dla Ciebie. Ale jeśli chcesz czegoś innego — czytaj dalej.


Nie musisz od razu rzucać się na głęboką wodę. Szkolenie „Podstawy pracy Stagehanda” pozwoli Ci sprawdzić, czy ta branża jest dla Ciebie — bez ryzyka.
24 lekcje wideo, 8 modułów, wszystko online. Zobaczysz jak wygląda produkcja, poznasz sprzęt i zasady. A potem zdecydujesz, czy chcesz wyjść na pierwsze zlecenie.